Prowadzisz firmę i połowę dnia robisz rzeczy, które nie wymagają Ciebie. Odpisujesz trzeci raz na to samo pytanie, przepisujesz notatki ze spotkania, sklejasz posta z nagrania, które i tak już masz.
Lista zadań do oddania AI jest długa, ale nie wszystko opłaca się automatyzować od razu. Zebrałem 7 zadań, od których startuję przy wdrożeniach w mikrofirmach, bo dają efekt w pierwszym tygodniu, nie w kwartale.
Filtr: co się nadaje, a co nie
Zanim lista, jedna zasada. AI oddajesz zadania, które są powtarzalne i mają wzór: robisz je co tydzień tak samo i umiesz opisać, jak wygląda dobry wynik. Decyzje strategiczne, wyceny niestandardowych projektów i trudne rozmowy z klientami zostają u Ciebie.
Pomyśl o kuchni. Nie zatrudniasz pomocnika do wymyślania menu, tylko do obierania, krojenia i zmywania, czyli do rzeczy, które pożerają czas szefa kuchni. Menu układasz Ty.
7 zadań na start
1. Odpowiedzi na powtarzalne wiadomości.
Wyciągnij z ostatnich 30 dni maili 10 pytań, które wracają. Wklej je asystentowi razem z Twoimi najlepszymi odpowiedziami. Od jutra dostajesz gotowy szkic odpowiedzi do akceptacji zamiast pustej skrzynki na przemyślenie.
2. Notatki ze spotkań.
Nagranie albo transkrypcja wchodzi, wychodzi: podsumowanie, decyzje, zadania z terminami. Kwadrans po każdym spotkaniu odzyskany, a przy 5 spotkaniach tygodniowo to ponad godzina.
3. Treści z jednego nagrania.
Nagrywasz 10 minut mówienia o czymś, na czym się znasz. AI robi z tego posta, fragment newslettera i 3 pomysły na kolejne tematy. Jedno źródło, cztery efekty.
4. Research przed decyzją.
Porównanie narzędzi, ceny konkurencji, opinie o dostawcy. Zamiast dwóch godzin w kartach przeglądarki dostajesz zestawienie w tabeli i sprawdzasz tylko źródła przy rzeczach, które bolą finansowo.
5. Szkice ofert i wycen.
Z szablonu i notatki po rozmowie z klientem AI składa pierwszą wersję oferty. Ty zmieniasz liczby i dopisujesz szczegóły zamiast gapić się w pusty dokument.
6. Porządkowanie plików i danych.
Faktury do folderów, kontakty do arkusza, zrzuty ekranu opisane po ludzku. Nudne, drobne i właśnie dlatego idealne do oddania.
7. Plan treści na miesiąc.
Asystent, który zna Twoją ofertę i klienta, układa kalendarz tematów pod Twoje cele. Ty wykreślasz słabe pomysły i zatwierdzasz resztę w 20 minut zamiast planować pół dnia.
Jak to policzyć u siebie
Zrób prosty rachunek. Przez 3 dni zapisuj, ile minut schodzi Ci na każde z tych zadań. U większości osób, z którymi pracuję, wychodzi 6 do 10 godzin tygodniowo na czynnościach z tej listy. Nawet jeśli AI odda Ci połowę, to cały dzień roboczy w tygodniu z powrotem w Twoich rękach.
Jeden warunek: wdrażasz po kolei, nie wszystko naraz. Jedno zadanie, jeden tydzień, sprawdzasz wynik i dokładasz następne. Automatyzacja wszystkiego jednocześnie kończy się tak samo jak dieta „od poniedziałku wszystko inaczej".
Pierwszy krok na dziś
Wybierz z listy punkt, który zabolał Cię najbardziej przy czytaniu. Ten jeden wdroż w tym tygodniu.
A jeśli chcesz co tydzień dostawać jedno takie wdrożenie rozpisane krok po kroku, zapisz się na mój newsletter. Konkret do zastosowania od razu, zero teorii na zapas.
